No nareszcie dorwałam i wykorzystałam :) swojego nadwornego fotografa.
Będzie wakacyjnie, bo też takie zaległości u mnie wystąpiły.
Na pierwszy rzut pójdzie komplecik dziergany na raty. Jakiś czas temu powstał bliźniak: tunika i bolerko z króciutkim rękawkiem. Na ostatnich wakacjach komplet został rozbudowany. Powstała długa spódnica, pasek i długie rękawy z regulacją przy nadgarstkach, które za pomocą sznurków mocowane są do bolerka.
Bolerko, górna część spódnicy, pasek i fragmenty tuniki powstały z połączenia elementów szydełkowych. Falbanę tuniki, spódnicy oraz rękawy wykonałam bezszwowo drutami na żyłce. Materiał to 100% bawełny. Dziergałam podwójną nitką z dwóch różnych kordonków o tym samym kolorze.
Gorąco pozdrawiam i życzę miłego weekendu
Poniżej fotki w kilku różnych stylizacjach:
piątek, 27 września 2019
wtorek, 30 kwietnia 2019
Nieco szalony wiosenny komplecik
Z myślą o wykorzystaniu zalegających włóczek stworzyłam sobie wiosenny melanżowy komplecik. Dziergałam podwójną nitką: jedna to 100% akryl Himalaya , druga to 100% bawełna w szmaragdowym odcieniu.
Jakiś czas temu zrobiłam czapę i chustę. Pozostałe motki zamieniłam w sweterek i spódnicę uzupełniając szydełkowymi pasami wstawek i luźno zwisających elementów w formie frędzli. Te szydełkowe wstawki, frędzelki jak i naszyjnik powstały z totalnych resztek: kordonków bawełnianych i mieszanek innych rozmaitych włóczek.
Okazało się, że ten komplet koresponduje z innym kompletem w turkusowo-szmaragdowym kolorze. Ten poprzedni (szydełkowy) powstał kilka lat temu - tutaj.- można na niego rzucić okiem.
Wszystkich gorąco pozdrawiam
Jakiś czas temu zrobiłam czapę i chustę. Pozostałe motki zamieniłam w sweterek i spódnicę uzupełniając szydełkowymi pasami wstawek i luźno zwisających elementów w formie frędzli. Te szydełkowe wstawki, frędzelki jak i naszyjnik powstały z totalnych resztek: kordonków bawełnianych i mieszanek innych rozmaitych włóczek.
Okazało się, że ten komplet koresponduje z innym kompletem w turkusowo-szmaragdowym kolorze. Ten poprzedni (szydełkowy) powstał kilka lat temu - tutaj.- można na niego rzucić okiem.
Wszystkich gorąco pozdrawiam
czwartek, 18 kwietnia 2019
Moje pierwsze zazdrostki ,czapka i kicia Księcia
Na początku chciałabym wszystkim złożyć życzenia zdrowych, radosnych Świąt Wielkanocnych
Nie wiem czy to czas przyspieszył, czy ja zwolniłam, czy coś w stylu "latka lecą" W każdym bądź razie ewidentnie brakuje mi czasu. Zgodnie z zasadą najpierw obowiązki potem przyjemności; jak przechodzę do tych drugich to często jestem już padnięta :) i wtedy największą przyjemnością dla mnie jest sen. Chyba muszę w planie dnia jakieś zmiany poczynić :)
Wreszcie je zrobiłam;- ZAZDROSTKI DO KUCHNI, Po dwu letnim chodzeniu koło tematu :) w jakiejś gazetce wpadł mi w oko taki oto wzór i po lekkiej modyfikacji przystosowałam do swoich okien. Powstały z kordonka Tradition Plus ( bardzo podobny do Maxi ). Szydełko 1,5.
To moja pierwsza przygoda z filetowym wzorem. Bardzo jestem z nich zadowolona.
Zimą wydziergałam sobie czapę do kompletu z chustą. Chusta powstała jakiś czas temu. Dawniej nosiłam ją z kapeluszem z tej samej włóczki. Ale forma krasnalowej czapy w moim przypadku jest dużo praktyczniejsza. Po prostu musiałam ją mieć :)
A i jeszcze moja domowa błękitnooka kicia imieniem Księcia.
Kotka jest kapryśna co do jedzenia w sensie, zarówno tego co jest w misce jak i ewentualnego towarzystwa;-wspólny posiłek razem z podwórkowymi kotami ?- mowy nie ma !! :) A do tego psotnik straszliwy, czasem lubi strzelić focha. Jednocześnie nie lubi być sama w domu, jak tylko usłyszy klucz w drzwiach cieszy się i wita ze mną jak wierny pies :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































