czwartek, 23 marca 2017

Projekt nr 4

To kolejny, ostatni w tym pakiecie projekt testujący włóczki  dla firmy bafpol.
Sweterek dziergałam od dołu do góry całkowicie bezszwowo. Pierwszy raz wrabiałam tego typu rękawy bezpośrednio przerabiając razem z tyłem i częściami przodów.
Właśnie tego typu rozpinanych sweterków brakuje mi w mojej garderobie. Taka dzianina to bardzo praktyczna rzecz, powiedziałabym, że wręcz niezbędnik sprawdzający się niezależnie od pory roku.
Zimą przyda się do spodni i grubszych spódnic, latem w chłodne poranki można szybko zarzucić na kieckę.
No i to chodziło :)
Myślę, że z czasem powstaną kolejne, podobne fasonem rozpinańce oczywiście w innych kolorach i z wykorzystaniem innych wzorów.

I jeszcze parę słów na temat włóczki.
Sweterek wydziergałam z Alize Cashmiry 100% wełna drutami 5 mm. Bardzo dobrze się nią dziergało, nitka sprężysta oczka ładnie układają się na drucie. Bardzo przyjemna wełenka i co najważniejsze w ogóle nie podgryza. Jedyną jej wadą jest to, że nie należy do najwydajniejszych. Na ten sweterek poszło mi 420 g Reasumując włóczka bardzo mi się podoba i coś mi mówi, że jeszcze do niej wrócę.

Wszystkich zaglądających ciepło pozdrawiam






























piątek, 24 lutego 2017

Projekt nr 3

Korzystając z tego, że córa pojawiła się na kilka dni uwinęłam się szybciutko ze zdjęciami.
Różany ogród to kolejny projekt jaki wykonałam w ramach testowania włóczek dla firmy Bafpol.
Lubię różne stylizacje w tym również styl romantyczny. Myślę, że sweterek będzie w użyciu, ot choćby najbliższe Święta Wielkanocne stanowią dobrą okazję. Do kompletu jest opaska na głowę; co prawda nie jestem pewna czy będę ją nosić,-wydziergałam z rozpędu :), zawsze może któraś córa ją przygarnąć :).
Formę sweterka można regulować sznureczkami wciągniętymi we wszystkie plisy:- pod szyją regulacja wielkości dekoltu,- przy rękawach regulacja ich szerokości, -dolna plisa swetra, która decyduje czy to ma być krótszy sweterek do spódnic, czy np. tunika do spodni.
Do sesji zdjęciowej załapały się też dwie spódnice. Pierwsza w kolorze jagodowym dziergana kilkanaście lat temu. A na ostatnim spotkaniu dziewiarek dorobiłam jej plisę nawiązującą wzorem i kolorem do sweterka dając jej szansę na drugie życie.
Zielona spódnica ma chyba z 30 lat. Wydziergana została ze 100% bawełny (gruby kordonek) w  kolorze iglaków. Ponieważ kordonek ma delikatny połysk zaprojektowałam wtedy wzór gałązek współgrający z kolorem oraz karczkiem w wydłużone kliny. Kiedyś już się nią na blogu chwaliłam. Pewnie jeszcze nie raz się w sesji zdjęciowej przewinie. Świetnie się nosi i bardzo ją lubię.

I jeszcze moja opinia na temat włoczki testowanej:.
W tym projekcie wykorzystałam włóczkę Opus Diament Natura 80 % angora, 20% akryl.
550m/100g - co oznacza, że jest wydajna. Na ten luźny sweterek o długości tuniki z bardzo dłuuugimi rękawami zużyłam 3 moteczki.
Dziergało się przyjemnie zarówno na drutach jak i na szydełku.Włóczka bardzo miła w dotyku co oznacza, że wrażliwcy mogą spokojnie nosić taką dzianinę na gołe ciało :).
Jedyne co mnie trochę martwi, czy nie będzie się oby mechacić.

A co do aplikacji różyczkowej: -różyczki wydziergałam z resztek moherków w trzech odcieniach różu, a listki z resztek włóczek akrylowobawełnianych również w trzech odcieniach zieleni.

Poniżej jak zwykle zdjątka :)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających i życzę miłego wypoczynku sobotnio- niedzielnego.











niedziela, 15 stycznia 2017

Tunika w warkocze

Mój komputer znowu nawala, pomimo formatowania nadal przekierowuje na jakieś dziwne strony, kasuje większość komentarzy, z trudem otwiera strony którymi jestem zainteresowana- jednym słowem totalnie zniechęca do siebie.
Dziewiarsko też ostatnio słabo . Zaczęłam projekt nr 3, ale coś mi się w nim nie podoba;- bez prucia się nie obędzie.
Korzystam gościnnie z nieswojego komputera więc wypada się streszczać.
Tą tunikę dziergałam pospiesznie jeszcze w grudniu, stanowiła bowiem część prezentu pod choinkę dla Ani.
Wykonana z bardzo miłego w dotyku i w robótce niemechacącego się akrylu Himalaya.
Miało być kremowo, warkoczowo, sukienkowo;- warunki jak mi się wydaje :) zostały spełnione.
Poniżej sesja zdjęciowa na modelce- właścicielce owej tuniki:).

Gorąco Wszystkich pozdrawiam
 













poniedziałek, 21 listopada 2016

Projekt nr 2

I kolejny projekt dla firmy Bafpol w ramach testowania włóczek.
Jest to luźna tunika w dość uniwersalnym rozmiarze (38/40/42/44) dziergana bezszwowo na okrągło od góry do dołu.
Dane techniczne:
Włóczka Opus Greta Multi Natura
100g / 410m 65% akryl, 35% wełna merino
Druty z żyłką nr 3.
Na tunikę zużyłam  400 g włóczki.
Greta Multi ma bardzo ciekawe zestawienia kolorystyczne. Ja zdecydowałam się na mieszankę turkusów, jagody, wrzosu, bakłażanu. Pomimo, że robótka niezbyt szybko przyrastała dziergało się dobrze, a z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. Podoba mi się taki układ pasów.
Dodatek wełenki powoduje, że dzianina przyjemnie grzeje dlatego świetnie się nadaje na cienkie i jednocześnie ciepłe sweterki.

Myślę, że podobnych w fasonie dzianin pojawi się u mnie więcej; ot taka faza na linię A :)
Już widzę jak będę ją użytkować. Najczęściej z leginsami, bo praktycznie i na rowerze będzie w niej wygodnie.
Chociaż z długą wąską spódnicą też mi się podoba.
Zresztą oceńcie sami.
 
   Gorąco Wszystkich pozdrawiam












niedziela, 30 października 2016

Projekt nr 1

Ten zaROMBisty :) komplecik jest moim pierwszym projektem wykonanym dla firmy Bafpol w ramach testowania włóczek.

Dane techniczne:
Włóczka ALIZE lanagold fine :51% akryl, 49% wełna
 kolor nr 221. W 100 g  jest 390 m.
Druty na żyłce nr.4
Szydełko nr.2
Gumka do spódnicy o szerokości 2 cm

Dziergałam na okrągło zarówno spódnicę jak i kamizelkę.
Zużyłam całe opakowanie 0,5 kg  ( wyrobiłam włóczkę niemal do ostatniego centymetra ).
Na spódnicę potrzebowałam 380 g a na kamizelkę 120 g.
Włóczka jak widać wydajna. Odrobinę szorstka a jednocześnie dość przyjemna w dotyku. Nie podgryza.
Odpowiednio sprężysta, co ułatwia uzyskać równe oczka. Jednym słowem przyjemnie się nią przerabiało.
Mam nadzieję, że komplecik dobrze będzie się nosił.






Spódnica  spasowała mi kolorem i fakturą do starszego sweterka



Pancia może i zadowolona, ale kot to chyba tak średnio :)




Momentami konkretnie podwiewało :)



Jeszcze z ciemniejszą koszulą                                                                                                      




Tak mnie przewiało, że kolejne przebieranki nie wchodziły w grę;  a szkoda, bo z pudrowym różem bardzo mi się podoba 


I na koniec mała zajawka projektu nr.2.     Jeszcze tylko, albo aż rękawy :)

 Serdecznie witam nowych obserwatorów
Wszystkich zaglądających ciepło pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.