piątek, 14 lutego 2014

Ale walentynek to ja nie obchodzę

To znowu ja w zbyt kolorowej odsłonie. A miało być w spokojnych barwach.
Niby nie świętuję walentynek, ale coś mnie podkusiło i przyciągnęłam ze strychu baaaaardzo stary komplecik spódnica i sweterek, gdyż skojarzył mi się (chyba ze względu na serduszka i napisy) z dzisiejszym dniem. W czasach kiedy go dziergałam (1987) dzień 14 luty był zwykłym szarym dniem i chyba nikomu by wtedy do głowy nie przyszło, że kiedyś będzie obchodzony jako dzień zakochanych.
Komplecik posiada trochę błędów dziewiarskich i niedociągnięć, a ponieważ to moja bardzo wczesna szalona "twórczość" proszę o wyrozumiałość.
Chodzić w tej dzianinie nie zamierzam, więc pewnie wróci skąd przyszła czyli na strych.
Może kiedyś któraś córka będzie coś takiego chciała na siebie włożyć. Na razie żadna nie reflektuje.
W takich sytuacjach powtarzam starą prawdę "Nigdy nie mów nigdy"









Drugi komplecik na szczęście już nie jest taki kolorowy.
Niedawno (jakiś miesiąc i trochę temu) wydziergałam sobie kapelusik i chustę, a raczej dwie chusty. Tą pierwszą ledwie skończyłam, a na horyzoncie pokazała się moja kuzynka, jak się okazało w potrzebie. Potrzeba była pilna, bo na tzw. jutro, więc wydziergać coś od zera nie było szansy. Wypiłyśmy wspólnie kawę/herbatkę - było miło i wesoło, po czym padło pytanie "Masz może coś świeżego wydzierganego co by się nadawało na prezent?"
I w ten sposób pozbyłam się pierwszej w życiu wydzierganej przez siebie chusty. Wykonana była ze skarpetkowej szaroniebieskiej włóczki ażurowym wzorem wg własnego uznania. Nie zdążyłam się nawet nią nacieszyć, a co gorsza zapomniałam jej zrobić zdjęcia. Powędrowała do nieznanej mi osoby - no i przepadło nie mogę się nią Wam pochwalić.
Został mi za to komplecik kapelutek + chusta nr.2.  Nie oddam nikomu hahaha...., bo pasuje mi do czarnego płaszcza i białej kurtki.
Wydziergałam go z takiej cieplutkiej włochatej włóczki. Kapelutek na drutach podwójną nitką ściegiem francuskim, do którego dodałam ozdobę nawiązującą do chusty. Chustę z kwadratów szydełkowych, co trudno dostrzec z powodu melanżowej włóczki. Może nie wygląda jakoś powalająco i zdjęcia jakieś takie mało ostre wyszły, ale ja jestem zadowolona. I w tym komplecie zdecydowanie zamierzam chodzić.






54 komentarze:

  1. Śliczny komplet, a w kapeluszu bardzo Ci do twarzy:-) Bardzo mi się podoba Twoja sukienka sprzed lat:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych kapeluszy to chyba sobie jeszcze wydziergam jak nie w tym roku to w przyszłym. A co do tej starej dzianiny, coś nie bardzo czuję chęć do jej noszenia.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym nosiła:) Może niekoniecznie razem, bo komplet rzeczywiście stanowi kwintesencję lat 80 - wariacko i kolorowo (co zresztą właśnie kocham w latach 80), ale pojedynczo, zarówno spódnica, jak i sweterek, mogą stanowić bardzo oryginalny element garderoby:) Poza tym - pięknie na Tobie leży!
      Komplet zimowy bardzo stylowy:)

      Usuń
    2. Pomysł sweterek z innym dołem, spódnica z inną górą jak najbardziej trafiony. I to jest właśnie przewaga takich kompletów nad sukienkami.
      Zestaw sweterek z dżinsami już kiedyś daaaaawno temu przerabiałam, fajnie wyglądał.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Robi wrażenie, pozytywne! Ja bym nosiła, przynajmniej raz na jakiś czas i to właśnie razem, bo komplet jest niezwykle oryginalny, świetnie leży (masz super figurę!). Odwagi! :):) A już na pewno nie wyrzucaj, nie chowaj, bo to perełka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Jak byłam młodsza, dużo młodsza to go lubiłam nosić na przekór betonowej szarzyźnie lat 80-tych.
      Wyleżał się tyle na strychu, to i mocy urzędowej nabrał.....hihi....
      Zachwilę zacznę się zastanawiać czy go nie zostawić.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  4. Fantastycznie, ja uwielbiam czerwony, bo jest taki gorący i pozytywny kolor! Komplet jest bardzo oryginalny i jedyny w swoim rodzaju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komplecik wydziergałam jak miałam 21 lat. Wtedy to ja miałam trochę "ułańską fantazję" i skromną ilość włóczki, teraz mam ogromną ilość włóczki i nie zawsze pomysły na jej wykorzystanie.
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  5. Czerwony komplecik jest bardzo ciekawy ale ja bym go nie wrzucała na strych bo szkoda, jeśli już nie planujesz w nim chodzić to chyba lepiej spruć i przerobić bo szkoda włóczki:)) a chusta piękna:))) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana odlotowy komplet! Myślę,ze nadal można go nosić-sam sweterek można z dżinami albo czarnymi rurkami i spokojnym topem lub golfikiem pod spodem. A ze spódnicy zrób komin;)...ekstra energetyczny kolor ! Super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że ten komplecik będzie się aż tak podobał.
      Propozycja godna przemyślenia.
      Gorąco pozdrawiam Dorota

      Usuń
  7. Wyjątkowo nie lubię pruć tego co kiedykolwiek wydziergałam. W przypadku tego kompleciku to się trochę nie opłaca włóczka jest średniej jakości i te wrabiane elementy skutecznie mnie zniechęcają.
    Poza tym przy moich ilościach włóczki (nie do ogarnięcia), która czeka w kolejce do dziergania to mi się zwyczajnie nie chce.
    Cieszę się, że podoba Ci się moja pierwsza (a raczej druga, pierwszą odstąpiłam kuzynce) chusta jaką kiedykolwiek wydziergałam.
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy wpis to odpowiedź dla Basi Nolberczak

      Usuń
  8. Jeszcze przyjdzie czas na noszenie czerwonego kompleciku , ja sama nie raz wyciągam coś z kąta to co miałam kiedyś wyrzucić. Moda zatacza kręgi i powraca na nowo . Kapelusik i chusta super .Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą modą jak mówisz "zataczającą kręgi" w pełni się zgadzam. I właśnie dlatego ten wór dzianin na strychu się ostał.
      Z kapelusika i chusty jestem zadowolona, więc strych na razie im nie grozi.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  9. Twój czerwony komplecik jest Twoim, wymyślonym, wydzierganym według Twojej wizji i fantazji. Jesteś Twórczynią, tworzysz tak, jak Ci serce dyktuje TO JEST NAJCENNIEJSZE. Indywidualizm to jest to, co cenię w rękodziele.Tworzenie rzeczy nietuzinkowych ma nieocenioną wartość.Zawsze tak postrzegałam rękodzieło, jako indywidualne tworzenie i osobiste uczucia i myśli wtopione w stworzoną pracę. Warto przemycać cząstkę siebie w to, co tworzymy. Wykorzystaj świetny komplecik .Chusta bardzo ciekawa i kapelusik uroczy.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak uważasz. Jestem takiego samego zdania co do indywidualnych pomysłów, one na prawdę wyrażają uczucia i wizje twórcy.
      Jak byłam młodą dziewczyną miałam takie właśnie szalone i kolorowe pomysły na dzianiny. Co nie znaczy, że teraz mi nie chodzą różne dziwne pomysły po głowie.
      Powiem więcej: własne, niezależne, wyrażające siebie projekty dają wiele radości i satysfakcji.
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  10. Ja tam bym w tym pierwszym kompleciku chodzila, zwlaszcza z tak figura, jak Twoja :) Ciekawa jestem tei skarpetkowej chusty...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze trochę takich zachęcających komentarzy do chodzenia w tym kompleciku i rzeczywiście go zostawię w szafie.
    Co do tej chusty, jeśli mi się uda pozyskać jakiekolwiek zdjęcia to na pewno się pochwalę. Tak czy owak kiedyś coś podobnego sobie wydziergam.
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Oba komplety świetne :) super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo mi miło
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Oba dzieła są super :)
    Czerwony komplecik jest w porządku, ale zapewne musisz się do niego przekonać, poczuć, że chcesz w nim chodzić...
    ja sama mam kilka rzeczy, które przeleżały w szafie parę lat czekając na swoją kolej... widocznie tak musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się właśnie zastanawiam, czy oby nie wyglądam w nim zbyt młodzieżowo.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  14. Ale fantastyczny - wcale lat nie widać , znowu wracają takie wzorki - drugi boski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kompleciku chodziłam jak byłam młodą dziewczyną, potem przeleżał na strychu ponad 20 lat. Jak na ten okres czasu jest w bardzo dobrej kondycji.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  15. Czerwony komplecik wspaniały!!! Chusta i kapelusik super!!!
    Cieplutko pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  16. Myślę, że Twoje córy kiedyś docenią fakt, że przechowujesz swe dzieła na strychu. Może kiedyś się przekonają.. Sama wiem po sobie, że nieraz krzywiłam się na samą myśl o włożeniu dawnych kreacji mojej mamy, a po kilku latach dziękowałam jej, że ich nie wyrzuciła lub że nie pozwoliła mi ich przerobić. W ten sposób stałam się posiadaczką kilku jedwabnych sukienek i bluzek. Nikt takich nie ma! :-) Chusta przepiękna, nie wiem, jak Ty to robisz, podziwiam szczerze! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tych rzeczy przechowywanych na strychu, szkoda mi było kiedyś ich wyrzucać. A ponieważ dom mam duży, co za tym idzie strych też spory to mogę sobie pozwolić na takie przechowywanie. Jak nie córki, to może jakieś wnuczki się kiedyś zainteresują i docenią - kto to wie.
      Chustę wykonałam z kwadracików na szydełku, potem je połączyłam i całość obrobiłam szydełkiem. Tyle tylko, że w przypadku tej melanżowej i włochatej włóczki ciężko było to wyeksponować. W naturze ten komplet chusta+ kapelusik wygląda dużo lepiej niż na zdjęciu.
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  17. Dorotko, komplet ma 20 lat , a ty wcisnęłaś się bez problemu , świetna sylwetka, sukienka super , a komplet wierzę Ci na słowo, ha ha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  18. Komplet, komplet na pewno nie sukienka i ma jakieś 26 lat. Szkoda, że nie przyszło mi do głowy zrobić zdjęcia każdej części z inną garderobą. Jestem zmarzluchem, zdjęcia robię na zewnątrz, o tej porze roku trochę na skróty z tym idę.
    26 lat temu byłam trochę szczuplejsza (mąż twierdzi, że wtedy za chuda), ale dzianina ma to do siebie, że się rozciąga i te kilka kilogramów ciałka więcej, moje stare dzianiny "przyjmą"..hihi......, o dziwo jeszcze jakoś to wygląda.
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam ponownie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  20. Najpierw dziękuję za zaproszenie - jestem pod wrażeniem Twoich wyczynów sprzed lat - super kolorowe i mam wrażenie lada chwila będa super modne. A komplet bardzo szykowny i twarzowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny.
      Bardzo mi miło słyszeć, że podoba Ci się moja dzianina.
      Pozdrawiam i zapraszam ponownie.

      Usuń
  21. Komplet dzianinowy czerwony jest wspaniały i Ty takie dzieła przechowujesz na strychu.Bardzo ładnie w nim wyglądasz i myślę ,że spokojnie może powrócić do Twojej szafy.
    Pozdrawiam serdecznie Lucy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taki kilkunastoletni okres, że te kolorowe dzianiny przestały mi się podobać i a mniej modne były, dlatego wylądowały na strychu.
      Cieszę się, że ich nie wyrzuciłam i mogę do nich wrócić.
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Bardzo pracochłonne dzieła tworzysz. Piękne są. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Masz rację to są bardzo pracochłonne i czasochłonne rzeczy.
      Chociaż muszę przyznać, że przez ostatnie lata nie wiele tak kolorowych rzeczy wydziergałam.
      Pozdrawiam

      Usuń
  23. Moje dziecko by powiedziało, że ten komplecik w sam raz dla mnie, bo ja bardzo lubię jak na swetrach "dużo się dzieje". Może się "dziać" kolorem, strukturą lub wzorem aby tylko się działo ;)
    Za każdym razem jak pokazujesz kapelusiki, to przyglądam się im szczególnie starannie, bowiem nie lubię typowych czapek i najczęściej całą zimę chodzę z gołą głową, a wiadomo latka lecą i czasem jakiś ocieplacz na głowę by się przydał ;)
    Patrzę i dojrzewam do tego żeby się zabrać do roboty.
    Ściskam Cię mocno i szczerze :)
    P.S. Jednak przegapiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje przegapienie to nic w porównaniu z moim. Przegapiłam nie dawno kolejkę do specjalisty (pierwszy raz mi się to zdarzyło- takich rzeczy raczej sobie pilnuję) i sporo musiałam się nagimnastykować, żeby znowu nie czekać kilka tygodni.
      Ten pierwszy komplecik to takie szaleństwo z lat młodości.
      Koleżanki z innych blogów zachęcają mnie do chodzenia w nim. I kto wie może go jeszcze czasem wykorzystam.
      Z gołą głową w naszym wieku ....hihi.. nie żartuj.
      Znajomi twierdzą, że dobrze mi w kapelusikach to pewnie sobie jeszcze jakieś wydziergam nie na tą, to na następną zimę.
      Teraz biorę się za kamizelkę dla mamy-- no to lecę dziergać.
      Szczerze i gorąco pozdrawiam

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!! Dziękuję pięknie za odwiedziny i za tak miłą ocenę mojego świata :) Przyszłam do Ciebie zgodnie z zaproszeniem:) Jestem pod ogromnym wrażeniem!! Tak dużo robisz, tak wiele prac wychodzi z Twoich rąk i tak wiele różnych pomysłów. Kominy, szale, czapy to moje tematy a Ty masz tego tak dużo i tak różnorodnie. Szydełkuję również od wielu lat jednak nie zachowałam swojej kolekcji. Albo rozdałam prezentowo , albo prułam i robiłam na nowo bo z włóczkami był kłopot. Szydełka nie wypuszczam z rąk, robię prawie non stop, ale to co dzieje się u Ciebie przerosło moje oczekiwania:) Pozdrawiam ciepło i gratuluję fajnego bloga . Ania

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i bardzo miły komentarz.
      Kiedyś robiłam tylko na drutach, ale od kilku lat również na szydełku dziergam. Często łączę obie techniki w jednym wyrobie.
      Mam nadzieję, że jeszcze czasem do mnie zajrzysz.
      Pozdrawiam równie ciepło

      Usuń
  25. Ubraniowy szał:) Gratuluję gustu i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za odwiedziny i zapraszenie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Na strychu można czasem znaleźć całkiem fajne rzeczy. Ta czerwona spódniczka jest nie zła :) Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo :) Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że mnie odwiedziłaś.
      Dziękuję za komentarz pewnie jeszcze zajrzę do Ciebie nie raz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  27. Napracowałaś się przy tym wrabianiu wzorków .
    Wyglądasz super ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzięki, -rzeczywiście dłubaniny sporo przy tym było.
    Miło słyszeć, że się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne projekty, jak widać pewne wzory zawsze pięknie wyglądają. Gratuluję figury i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny.
      Z tymi wrabianymi wzorami to jest tak, że raz są modne innym razem mniej modne, ale jak już człowiek tyle się nadłubie to szkoda byłoby pruć.
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  30. Chusta wygląda na bardzo mięciutką i ciepłą, pewnie byłaby moją ulubioną :)
    W czerwonym kompleciku niedociągnięć nie dostrzegam. No i tak, figury tylko pozazdrościć...
    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miły komentarz.
      Te drobne niedociągnięcia właśnie poprawiłam, to na wypadek gdym chciała ten czerwony komplet jeszcze ubrać.
      A co do tej mojej figury, oj do ideału to jeszcze trochę brakuje ....
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń