piątek, 21 kwietnia 2017

Czerń z kolorami

No to się porobiło :).
Moje dziewczyny (konkretnie to córki) namawiały,namawiały aż namówiły mnie na założenie sobie tzw. fejsa :), pod pretekstem, że to niby takie duże okno na świat jest. A ja dałam się zwieść, nie sprawdziwszy wcześniej jak to wygląda :). A wygląda jak na moje oko niesamowicie chaotycznie i na razie czuję się tym nieco przytłoczona :). Upłynie jeszcze trochę wody w rzece za nim ja to wszystko ogarnę :):), i do tego jeszcze tak aby czasowo z wszystkimi innymi sprawami dnia codziennego pogodzić.

Ostatnio zima przypomniała o sobie i trzeba było znowu wrócić do cieplejszej odzieży.
Ponieważ na drutach niewiele się dzieje, od dłubie do znudzenia kolejne poszeweczki na jasieczki i poduchy nieco większe, że tak powiem nie bardzo jest się czym pochwalić :)
A... i tu przypomniałam sobie, że dawno nie zaglądałam do mojego Archiwum X. Póki co jeszcze parę ciekawych rzeczy można tam wykopać :).
Na początek wełniany sweterek z koszem kwiatów na plecach i równie ukwieconym przodem.
Jakieś 2 lata temu, jeszcze za nieodżałowanego kota Rudolfa :):):) sweterek został uwieczniony na kilku fotkach w zestawieniu z białą koszulą i czarnymi spodniami (fot: 7, 8, 9). Już wtedy mogłam go wrzucić na bloga; a ja nawet nie pamiętam dlaczego tego nie zrobiłam :) Sweterek pochodzi z pierwszej połowy lat 90-tych; - ale to zabrzmiało... prawie jak eksponat muzealny...  :):)
Kiedyś dopadłam ciekawą czarną wełnianą spódnicę na sh, która moim zdaniem fajnie pasuje do tego sweterka.














No i dokopałam się wreszcie do dzianin, które otrzymały nazwę "pisanki Wielkanocne" :), ot takie skojarzenie córek :) Owe pisanki dziergałam początkiem lat 90-tych; wtedy wzory żakardowe były na topie. W 1992 powstał mój płaszczyk i obszerny sweter dla męża,a nieco później wydziergałam kombinezon dla maluszka (Pawełka) i mały płaszczyk dla dziewczynki (Marysi) w wieku przedszkolnym.
Dzisiaj pokażę tylko swój płaszczyk, gdyż nie mam odpowiednich modelek i modeli w wieku 2-7 lat :).
Ot powyrastały, dziś mają po 24 i 26 lat. A mężowski sweterek porwała starsza córka, nie wykluczone, że i on za jakiś czas (może jesienią) wskoczy na bloga.
I muszę dodać, że płaszczyk jest dość ciepły, bo z wełny i w całości podszyty konkretną podszewką.
 









Zdjęcie z chrzcin Pawełka-kwiecień 1993, no i ja w swoim, wtedy nowym płaszczyku


A tu jedyne ozdoby wielkanocna jakie udało mi się wydziergać w tym roku :)
Pozdrawiam i życzę miłego, a przede wszystkim cieplejszego weekendu


32 komentarze:

  1. Kolorowy płaszczyk - bomba:) Jest świetny:) sweter też mi się bardzo podoba choć czarnego nie lubię robić:) Ale pamiętam te poduchy do chrztu bo mój brat jeszcze taką miał w `91:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sweterek i płaszczyk powstał ćwierć wieku temu, obecnie też nie lubię czarnego dziergać;- oczy już nie te :).
      Dwójkę starszych dzieci chrzciłam właśnie w takich wielkich betach :):).
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Sweterek z kwiatami - marzenie. Cudny jest. Świetnie wygląda ze spódnicą. Pisanki przepiękne. Chyba sobie takie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Sweterek powrócił do łask jakieś 2 lata temu:)
      i świetnie się sprawdza w nowych stylizacjach.
      Pisanki miały być jeszcze z żonkilami i pierwiosnkami;- ale nie zdążyłam zrobić :)
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  3. Sweterek w kwiaty cudny i bardzo pasuje ta spódnica!
    N zgrabnej ,,modelce" wszystko pasuje .
    Pozdrawiam z zimnej Bydgoszczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement; jest mi bardzo miło.
      U nas na Podkarpaciu też zima nie odpuszcza :)
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  4. Raaanybomba! Wspaniały ten czarny! Sama forma, fason a do tego te folk wrobienia - fantastyczny, piękny! Świetnie ze spódnicą! Płaszcz - kolejne dzieło. SZACUN :) :)
    A facebook nie jest taki straszny. Tylko na początku. A potem faktycznie okno na świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie nieco ludowe klimaty. Zresztą ludowe wzory od dawna mnie inspirowały, czasem przekłada się to na moje wyroby:)jak w przypadku tego sweterka.
      A na razie jestem na etapie oswajania się z "fejsem" :)
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  5. Płaszcz rewelacyjny:) Pozdrawiam
    PS. Dorotko, obudziłaś i moje wspomnienia, też kiedyś były w moim posiadaniu takie bajecznie kolorowe udziergi. Niestety nie ma już po nich śladu, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Moje starsze udziergi przetrwały tylko dlatego, że miałam je gdzie magazynować i warunki przechowywania były bardzo dobre.
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  6. Super stylizacja ze sweterkiem a płaszczyk cudny!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj w "pisankowym" swetrze na bank nie zmarzniesz!!!!! Super jest!!!!
    Pisaneczki śliczne ażurkowe :)
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisankowy rzeczywiście bardzo ciepły i chyba dam mu drugą szansę :). Pisanek miało być więcej ale nie zdążyłam przed świętami :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Płaszcz spokojnie możesz nosić obecnie . Tyle sobie przeleżał i prawie po 20 latach znalazł się w sieci. Pisanki wyszły rewelacyjne , bardzo wiosenne i kolorowe. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszczyk oczywiście dostanie swoje drugie życie.
      W przyszłym roku dorobię sobie jeszcze pisanek może z innymi kwiatkami.
      Gorąco pozdrawiam

      Usuń
  9. Kochana pokazałaś piękne dzieła a nawiasem mówiąc dzianiny nigdy nie wychodzą z mody:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki . Ja na wszelki wypadek nie wyrzucam swoich
      "dzieł",bo nigdy nie wiadomo co i kiedy się może przydać :)
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  10. Bardzo oryginalne są Pani projekty. Zapraszam po nowe pomysły do Sklepu Zeberka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Zeberkę już kiedyś odwiedziłam w poszukiwaniu pewnych włóczek; myślę, że jeszcze tam nie raz zajrzę.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  11. Podziwiam Cię za te żakardy! Miałaś cierpliwość, koleżanko! :-).
    Spódnica do czarnego sweterka genialna!
    Ja z braku miejsca w mieszkaniu sukcesywnie pozbywam się rzeczy nienoszonych, tym bardziej lubię takie wspomnieniowe posty :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt , dawniej miałam więcej cierpliwości do żakarów
      Ja tez powinnam sukcesywnie z domu to i owo powynosić :), ale ponieważ mam gdzie trzymać, to nie mogę się zmobilizować do działania :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Ja jestem na "fejsie" od kilku miesięcy i dalej go nie ogarniam, dla mnie też jest to jeden wielki chaos.
    Dzianiny z archiwum super:-) I faktycznie świetną spódnicę wyhaczyłaś w szmateksie, uwielbiam takie fasony.
    Powrót płaszczyka po przerwie jak najbardziej właściwy, moda zatoczyła koło i płaszczyk znów świetnie pasuje:-).
    Do lat 90 koniecznie dodaj ubiegłego wieku;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie trochę pocieszyłaś z tym "fejsem" :)Aż się zastanawiam ile dziwnych i niepotrzebnych działań wykonam zanim załapię jak to funkcjonuje :):)
      Sweterek i płaszczyk wracają do łask; chociaż sweterek to 2 lata temu przywróciłam do obiegu.
      A na szmateksie czasem można prawdziwe cudeńka znaleźć.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Piękne, kolorowe udziergi, jak pisanki i kosz pełen kwiatów. Przy okazji widzę,że Synka masz z tego roku co mój.Pozdrawiam cieplutko i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się dobrze wstrzeliłam z tymi czarno-kolorowymi udziergami w zimne dni wiosny :).
      Ależ ten czas leci; synek ożeniony i studia kończy.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Dorota fejs to zło konieczne :) Ja też obsluguję w zakresie tylko niezbędnym. Archiwum X jest jak zwykle dla mnie ulubioną częścią Twoich wpisów! Mi do gustu przypadł czarny sweterek w połączeniu z białą koszulą. Płaszcz wymiata, a ozdoby cudne! A co do zdjęć dziecięcych wyrobów, to może na Adama i Jadzię damy radę je wrzucić. Jak będziemy z dziećmi na spotkanie jechać, to dam Ci znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym fejsem to chyba masz rację; od kilku dni się z nim zmagam:)żeby parę podstawowych rzeczy załapać, im dłużej się przyglądam tym bardziej widzę że ewidentnie to nie moja bajka:).
      Te dziecięce wersje to musiałabym sprawdzić co do stanu technicznego i pewnie nieco odświeżyć:).
      Wybierz się kiedyś na spotkanie, nowe twarze poznasz.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  15. Musze przyznać, że Pani dzianiny robią wielkie wrażenie. Czerpanie z motywów folkowych i umiejętne włączanie ich w nowoczesnej projekty jest dużą sztuką. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za odwiedziny. Bardzo mi miło.
    Folk działa na mnie do dziś inspirująco, a poza tym
    bardzo lubię eksperymentować z kolorami, wzorami i fasonem :)
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie wyglądasz :) naprawdę szałowa stylizacja, może zajrzysz tutaj http://www.amp-dzianiny.pl/ ostatnio trafiłam na tę stronę i myślę, że warta polecenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na moim blogu. Bardzo mi miło.
      Dziękuję za ten adres, w wolnej chwili zajrzę na tę stronę, może akurat coś mnie zainspiruje. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń